Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady” | POMF

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Piotr Kozanecki - Historia WKRP

Wolny Klub RP powstał 11 marca 2001 r. Został założony przez działaczy Partii Republikańskiej, działającej w Klubie RP - Piotra Kozaneckiego i Krzysztofa Wasilewskiego. Powstanie Wolnego Klubu RP było odpowiedzią na przewrót i wprowadzenie dyktatury, jakich dokonała rządząca w Klubie RP koalicja 3P-LPCP-PPK.

Wolny Klub RP miał być legalną kontynuacją Klubu RP, z biegiem czasu przekształcił się jednak w odrębne państwo. 24 marca 2001 r. uruchomione zostały strony Wolnego Klubu RP, zaś w kwietniu 2001 r. przeprowadzona została szeroka akcja promocyjna nowego państwa.

Czyniąc zadość postulatom przywrócenia systemu demokratycznego, 1 maja 2001 r. odbyły się wybory do władz nowego państwa - wyłoniono wówczas Sejm i Prezydenta, Tomasza Stalę, który swoją funkcję sprawował do końca.

Wkrótce po swoim powstaniu Wolny Klub RP prześcignął Klub RP pod względem aktywności politycznej swoich obywateli. W trakcie swojego istnienia przeżył kilka kryzysów politycznych, związanych zwłaszcza z osobą Magdy Hasse, założycielki nieistniejącej już Cyberii.

Z Wolnym Klubem RP związane są m.in. takie nazwiska polskiego wirtualnego świata, jak Paweł Bolek, Bartosz Burczenik, Maciej Czuba, Piotr Flieger, Maciej Gorywoda, Magda Hasse, Dagobert Hill, Kamil Jasion, Joanna Kowalik, Piotr Kościński, Piotr Kozanecki, Marek Olszewski, Adam Pietrasiewicz, Krzysztof Robaczewski, Szymon Ryniewisz, Tomasz Stala, Stefan Sękowski, Superchunk, Tomasz Świergiel, Krzysztof Wasilewski.

Na początku 2002 r. założyciel Wolnego Klubu RP, Minister Spraw Zagranicznych Piotr Kozanecki, chcąc pchnąć państwo na nowe tory rozwoju, zaproponował wprowadzenie gospodarki. Przyjęty przez Izbę Poselską program został definitywnie zablokowany przez Senat Wolnego Klubu RP, co było bezpośrednią przyczyną powstania Księstwa Sarmacji.

Po kilku tygodniach pracy tzw. Komisji Organizacyjnej Księstwa Sarmacji, 25 maja 2002 r. ogłoszone zostało powstanie nowego organizmu. Sarmacja początkowo miała być częścią Wolnego Klubu RP, jego \"gospodarczą\" częścią. Z upływem czasu przekształciła się jednak w suwerenne państwo, należące do czołówki polskich mikronacji.

Z upływem czasu w Wolnym Klubie RP dyskusje coraz bardziej przygasały, we znaki dawały się brak nowych dyskutantów oraz zbyt duża zbieżność poglądów starych obywateli państwa. Minister Spraw Zagranicznych, jedna z najaktywniejszych postaci państwa, przeniosła główny ciężar swojej działalności na Księstwo Sarmacji, co spowodowało zmniejszenie aktywności życia politycznego w Wolnym Klubie RP.

Pomimo zamachu stanu, dokonanego przez Prezydenta Tomasza Stalę, w wyniku którego uzyskał formalnie nieograniczoną władzę na mocy przyjętej przez siebie konstytucji, faktyczną władzę w państwie - od momentu otrzymania administracji nad listą - sprawował Szeryf, Adam Pietrasiewicz, który jasno dawał do zrozumienia, iż pomimo rozwiązań prawnych Prezydent nie jest jego zwierzchnikiem.

Inicjatywa Prezydenta polegająca na przekształceniu Klubu w Królestwo nie została przyjęta przez obywateli. Po jej upadku Prezydent wycofał się z aktywnego życia politycznego, formalnie nadal sprawując jednak swój urząd, godząc się de facto na pozycję osoby numer dwa w państwie, pozbawionej realnych wpływów.

W roku 2003 kryzys państwa - stagnacja osiągnęła największe rozmiary. Lista dyskusyjna, na którą trafiało średnio 1,500 listów miesięcznie w schyłkowym okresie państwa rzadko kiedy przekraczała 100-200. We wrześniu 2003 r. Szeryf zarządził referendum, które ostatecznie miało przesądzić o dalszym istnieniu mikronacji.

Pomimo faktu, iż spośród osób biorących udział w głosowaniu zdecydowana większość opowiedziała się za dalszym trwaniem Wolnego Klubu RP, jedynie 15% ogółu obywateli wzięła w nim udział. Spowodowało to likwidację Wolnego Klubu RP, która nastąpiła kilkanaście minut po północy, 15 października 2003 r.

    • +

W Wolnym Klubie RP istniało w ciągu jego istnienia osiem organizacji politycznych - prezydencki Front Jedności Klubowej, Klub Libertariański, Klub Monarchistyczny, Sojusz Na Rzecz Obrony Suwerenności WKRP (powstały jako odpowiedź na ideę połączenia WKRP i KRP), Enklawa Ewolucyjna, Partia Lewica i Partia Republikańska.

W państwie ukazywało się sześć tytułów prasowych - Balanga, Biuletyn Klubu Monarchistycznego, Falanga, Liberator, Libertarian WKRP oraz Republikanin. Spośród nich, trwale w historii prasy mikronacji zapisała się Balanga, tworząc niepowtarzalny i pod wieloma względami niedościgniony styl, do którego odwoływał się m.in. sarmacki tygodnik \"Ab Ovo\".

Wolny Klub RP w okresie swojej świetności prowadził aktywną politykę zagraniczną, utrzymując kontakty dyplomatyczne z wieloma państwami oraz aktywnie współtworząc sieć powiązań między polskimi mikronacjami. Z inicjatywy MSZ Wolnego Klubu RP zawiązana została Organizacja Polskich Państw Wirtualnych - pierwsze w historii forum grupujące polskie państwa wirtualne.

Wolny Klub RP powstał jako prezydencka republika demokratyczna, oparta na zasadzie trójpodziału władzy. W wyniku przewrotu dokonanego przez Prezydenta Tomasza Stalę w drugiej połowie roku 2002 stał się prezydencką republiką autorytarną, de facto monarchią.

    • +

Ostatnie wiadomości z listy dyskusyjnej Wolnego Klubu RP, wysłane w dniach 14 i 15 października 2003 r.

Szeryf Adam Pietrasiewicz, godz. 20:42

Dostojni państwo.

Dziś (14 października) o godzinie 23:59:59 mija termin nadsyłania odpowiedzi na pytanie referendalne dotyczące dalszego istnienia WKRP.

Jak dotychczas odpowiedzi POZYTYWNYCH na zadane przeze mnie pytanie dotyczące chęci utrzymania WKRP przy życiu nadeszło 13.

Oznacza to, że spośród 87 zapisanych osób jedynie 15% uważa, że nasza zabawa powinna trwać.

Reszcie to wisi, bądź uważają, że to nie ma sensu.

Czy 15% to wystarczająca liczba uczestników by utrzymywać przy życiu parodię państwa internetowego, które jest tak naprawdę niefunkcjonującą listą dyskusyjną i niczym więcej?

Podpis w sygnaturce pojawia się w moich listach przypadkowo. Przypadek tym razem jest wymowny, prawda? [\"Spróchniały ząb czasu dotknął go swoim palcem\" - red.]

Szeryf Adam Pietrasiewicz, godz. 21:31

Myślę, że choć jeszcze termin referendum nie upłynął, mogę zacząć wygłaszać mowę pogrzebową.

Po pierwsze chciałbym wyjaśnić pewną rzecz - otóż WKRP nie jest i nie był \"moim eksperymentem\".

WKRP powstał jako reakcja na wprowadzenie dyktatury w KRP, która to dyktatura zlikwidowała struktury tamtego państwa internetowego. Miała to być kontynuacja KRP, ale szybko WKRP stało się jakby bliźniaczym państwem-konkurencją dla KRP.

Nie ja powołałem WKRP. WKRP zostało powołane przez Piotra Kozaneckiego wspomaganego przez Krzysztofa Wasilewskiego, o ile mnie pamięć nie myli, i odbyło się to w sposób absolutnie nielegalny i niezgodny z podstawowymi zasadami netykiety i dobrych zwyczajów internetowych, a mianowicie przez zapisanie, bez pytania i bez wyraźnej zgody, wszystkich uczestników KRP do WKRP.

W owym czasie dałem wyraz swojemu oburzeniu na tak przeprowadzoną operację, przy czym twórcy WKRP odpowiedzieli, że w ich mniemaniu, jako że WKRP jest kontynuacją KRP, nadużycia nie było.

Koniec końców WKRP okrzepło, jednakże fakt silnego zaangażowania ownera WKRP, którym był wówczas Piotr Kozanecki, w działalność polityczną na terenie Klubu spowodował szereg nieporozumień, co koniec końców doprowadziło do przekazania własności Klubu mojej dostojnej osobie, ze względu szczególnie na to, że zdecydowanie i konsekwentnie zawsze odmawiałem udziału w jakichkolwiek działaniach związanych z demokracją i będących jej wyrazem.

WKRP rozwijał się wspaniale przez dobrych kilkanaście miesięcy. W czasie swojego istnienia przeszedł kilka gwałtownych kryzysów, jak na przykład złośliwe ataki Magdy Hasse, które trwały przez dobrych kilka tygodni i zmusiły mnie do moderowania całości listy przez dłuższy czas.

Myślę, że WKRP jest naprawdę doskonałym przykładem na to, jak działa tak NAPRAWDĘ demokracja. Jest tak dlatego, że w v-państwie korzyści płynące z piastowania jakichkolwiek stanowisk to TYLKO i WYŁĄCZNIE satysfakcja i dokładnie nic więcej. Jestem przekonany, że gdyby władza w realnym państwie dawała tylko satysfakcję, bardzo szybko demokracja by upadła, gdyż zwyczajnie nie byłoby chętnych do jej podtrzymywania. Powiem szczerze, że nie miałem żadnych wątpliwości w tej materii, ale chciałem się temu przyjrzeć, tak od początku do końca. I przyjrzałem się - to było bardzo ciekawe doświadczenie, mam nadzieję, ze nie tylko dla mnie.

Ci z nas, którzy są jednocześnie uczestnikami KRP widzą, że moje słowa nie dotyczą jakoś szczególnie WKRP - tamto v-państwo również upadło, z dokładnie takich samych przyczyn, a nieco większa liczba generowanych tam listów spowodowana jest wyłącznie cechami charakteru niektórych dyskutantów.

Pan Stala przeżywa obecnie trudne chwile w swoim REALNYM życiu, i to jest przyczyną jego nieaktywności na liście. Nie sądzę jednak, by był w stanie w jakikolwiek sposób zmienić zaistniałą sytuację - powiedzmy sobie szczerze - WKRP przestało w zasadzie interesować ludzi. Przestała interesować zabawa w v-państwo.

W całym okresie istnienia WKRP, średnio, miesięcznie przychodziły na listę 1554 listy. W październiku nie było ich jeszcze 30. To wymownie świadczy o zainteresowaniu dyskusjami i zabawą.

Istnieje w internecie v-państwo, które jest prężne i działa skutecznie - jest to Sarmacja, w której rządzi, jako udzielny Książę, twórca WKRP, Piotr Kozanecki. Większość aktywnych uczestników WKRP już jest poddanymi Księcia - z tego co wiem, Sarmacja rozwija się prężnie i zabawa trwa tam na całego. Myślę, że osoby, które chciałyby się dalej bawić w v-państwo mogą z powodzeniem kontynuować zabawę tam. Miejmy nadzieję, że potrwa ona tam dłużej niż w WKRP - naprawdę chciałbym, by tak było. Szanse na to są o tyle, że demokracja jest tam stosunkowo ograniczona, a wszystko jest prowadzone przez pasjonata, jakim jest Piotr Kozanecki, i przez grupę podobnych Mu osób, które to po prostu bawi.

Nie ukrywam, że trochę mi szkoda, ale myślę, że utrzymywanie przy życiu czegoś, co wcale nie chce żyć nie ma sensu. Nie lubię udawania i zabawy w pozorowanie działań.

Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że WKRP przez jakiś czas był doskonałą zabawą. Chciałem zacząć wymieniać nazwiska i pseudonimy tych, którzy się do tego przyczynili, ale po krótkim zastanowieniu stwierdziłem, że to nie ma sensu - za dużo ich było, a nie chciałbym nikogo pominąć.

WKRP był miejscem, które pozwoliło na arcyciekawe dyskusje na wiele ważnych tematów, było miejscem, w którym można się było czasami dowiedzieć interesujących rzeczy. Szkoda, że to się skończyło, ale jak widać wszystko ma swój koniec.

Jeśli do godziny 23:59:59 nie nadejdą do mnie kolejne głosy domagające się utrzymania WKRP przy życiu w dniu jutrzejszym, bez dodatkowych i szczególnych dodatkowych informacji zlikwiduję naszą listę dyskusyjną.

Proszę Pana Piotra Kozaneckiego, który zapewne czyta tę wiadomość, aby zrobił to, co trzeba aby zniknęły strony www WKRP, a szczególnie formularz służący do zapisów na listę.

Prezydent Tomasz Stala, godz. 23:33

Święte słowa Panie Adamie...

Ze swojej strony chciałbym podziękować wszystkim Klubowiczom za to co zrobili i za to czego nie zrobili dla WKRP, chciałbym Wam podziękować za każdy post tu napisany, chciałbym podziękować właścicielowi listy Panu Adamowi za bezbłędne jej prowadzenie...

Pozostaje mi tylko powiedzieć: do zobaczenia w realnym świecie. (...)

Jeszcze raz dziękuje wszystkim za wszystko. Ku chwale WKRP Szeryfie!

Szeryf Adam Pietrasiewicz, godz. 00:26 (ostatni)

Jeszcze nigdy tego nie robiłem.

Naciskam czerwony guzik, i wszystko znika.

Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za mnóstwo fajnych chwil!

Szeryf - Niszczyciel Światów!