Szar
Szar to nowy styl anhalckiego wiersza.
Jak w przypadku limeryków, jest to forma zamknięta, o określonej budowie. Pierwszy wers musi być zaczerpnięty z piosenki popowej polskiej sprzed 1998 r. (koniecznie śpiewany przez kobietę). Utwór musi mieć trzy zwrotki, w układzie 3-4-3 wersy. Utwór musi odnosić się do anhalckiej rzeczywistości, a co drugi wiersz autora musi mieć nawiązanie do nieistniejącego reala.
PIERWSZY
w moim śnie, cudownym śnie
Anhalt to poligon
atomowej zagłady
niechcące przeżyć
przeżywają emosy
karaluchy ludzkości
nie chcą umrzeć spokojnie
dramatyczne królowe
codziennością dobite
niechcący tak się chce żyć
(-) PTR
DRUGI
nic nie może przecież wiecznie trwać
a jednak Nowa Bergmanika trwa i trwa
w kapeluszu niejeden kwaśny deszcz
na dworze szumi wiatr
w opuszczonych stołockich drapaczach
koty ostrzą pazury na półkach MediaMarktu
szczury gryzą kable na nowo kładzione
mi jednak nic nie pomoże
krople kwasu spływają po twarzy
i orzą szare kaniony na skórze
(-) PTR
TRZECI
złych przygód pewnie trafi się nam ze sto
zanim dojdziemy do recepcji
Hotelu Trizondal - tak smutno
tuptamy jednak przodem naprzód
dzielnie dzierżąc kolby karakachanowów
wraży nie rusza nas wzwód
kaczki latają pod linią wieżowców
nie odpuścimy progresji
nie przestraszy nas legendarne Kutno
dojdziemy cali do recepcji
(-) HW
CZWARTY
Nad ogromną betonową wsią
Wykwitła łuna
I urósł grzyb
Podniósł się wszędzie krzyk
Uniósł się las rąk
A teraz jak w Prypeciu cisza
Jak w Prypeciu pustka
W wielkiej betonowej wsi
Nikogo już nie ma
Tylko my, szaleńcy.
(-)KRL
Ludzie w kapeluszach

Sergiusz Tankian wprowadza nam tutaj nieco ormiańskiej magii.